NZS na wakacjach, czyli jak spędzamy chwilę wakacyjnego wytchnienia?

Naszym rodzicom, dziadkom czy każdemu, o dwie czy trzy generacje starszemu może się wydawać, że studia to tylko zabawa, leniuchowanie i od czasu do czasu jakiś prosty teścik na zaliczenie. Rzeczywistość jednak często odbiega od naszych wyobrażeń o tym „najlepszym okresie w naszym życiu”. Pomiędzy nieokiełznanymi projektami, godnych drzemki wykładami i nieustającym pytaniem „Czy mi się to kiedykolwiek przyda?”, studia mogą być, wbrew niektórym opiniom, wcale 👏 nie 👏 takie 👏 łatwe. 
Dlatego też studenci nie mogą się doczekać upragnionej, definitywnie za krótkiej, przerwy od uniwersyteckiego szaleństwa.  

Wakacje, czyt. przerwa między którymś a którymś rokiem studiów. Zaczyna się gdzieś między kwietniem, czerwcem a lipcem, w zależności, kiedy zaliczysz ten ostatni koszmarny przedmiot. Dla każdego studenta lub świeżego absolwenta wyglądają ciutkę inaczej. Wiele osób zaczyna swoje pierwsze przygody z pracą, czy to wielogodzinne zmiany w gastro czy cieplutkie krzesełko stażysty w nieklimatyzowanym dziale sprzedaży pobliskiej korporacji. Inni przeznaczają ten czas dla siebie, odnajdują nowe hobby albo nowe pozycje leżenia na kanapie. Jeszcze inniejsi spędzają ten czas na podróżach i przygodach, dalszych czy bliższych, zwiedzają coś innego niż zakamarki swoich własnych notatek. Dokonując dogłębnej analizy, wielominutowych obserwacji i paru rozmów jesteśmy w stanie wyróżnić 3 typy studentów na wakacjach, które wam z chęcią przybliżę.  

TYP ~ PRACUJĄCY  

Wiele osobników decyduje się na swoje pierwsze, mniej lub bardziej profesjonalne kroki w karierze, właśnie w okresie wakacyjnym. Niektórzy potrzebują tych parę dodatkowych szekli na pokrycie własnych potrzeb, inni chcą mieć po prostu dobry start na mocno niekorzystnym rynku pracy, a jeszcze kolejni po prostu się nudzą. Można i tak.  

Radek, student po 2 roku ~ Wakacje to czas dla mnie. Wstaję o 6:30, idę na siłownię, a potem pracuję po 8-9 godzin na home office. Trochę się nudzę, ale jest to moje pierwsze doświadczenie w poważniejszej pracy i dobry start na rozpoczęcie kariery… albo przynajmniej zastanowienie się co ja tak naprawdę chcę robić w życiu.  

Kaja, studentka po 1 roku ~ Co roku pomagam moim rodzicom z ich małym biznesem nad morzem. Pracy jest dużo, czasami słońce przypieka, ale na szczęście skóra się jeszcze mnie trzyma. Oprócz tego dorywczo zajmuję się social mediami w małej firmie rozwojowej. Łączenie dwóch zajęć tak różnych od siebie jest dla mnie niezłym wyzwaniem, szczególnie że w wolnym czasie trenuję do maratonów, biegając po plaży z moim psem, Koką.  

TYP ~ NA WYGNANIU  

Świat stoi otworem dla nas, młodych dorosłych… A przerwa wakacyjna jest świetną okazją, żeby co nie co zobaczyć. Wiele osób decyduje się na 2-3 miesięczne wyjazdy za granicę, aby trochę popracować i pozwiedzać. Jeśli myślicie, że takie wyjazdy tsą pozbawione sensu, bo równie dobrze można pracować w Polsce i podróżować osobno, powiem wam, że ja wolałabym narzekać na swoją pracę w Barcelonie niż w Kołobrzegu.  

Filip, absolwent 5 roku ~ W czerwcu wyjechałem na przygodę mojego życia. Uczestnicząc we wrześniu 2022 roku w projekcie NZSu „Travel for Experience” wygrałem podróż na Work & Travel do Stanów Zjednoczonych. Po ogarnięciu wszystkich niezbędnych papirusów niezbędnych do wyjazdu i kupieniu biletu na samolot znalazłem się w niesamowitym miejscu – campie dla dzieci i młodzieży. Moją pracą było chodzenie po górach… Brzmi nieziemsko? Tak właśnie było! Oczywiście nie obyło się bez trudności, jak zajmowanie się dzieciakami, rozpoznawanie śmiercionośnych jadowitych węży na trasach z grupami, poranne pobudki, czy nawet rwące rzeki! Po wszystkim miałam okazję zwiedzić ikoniczne miasta USA, takie jak Nowy York czy Philadelphie. Zyskałem przyjaźnie na całe życie z całego świata i otworzyłem swoją głowę na nowy tryb funkcjonowania. Niedługo wracam do Polski, ale na pewno jeszcze tu wrócę.  

TYP ~ TROCHĘ TU, TROCHĘ TAM  

Ostatni typ studenta, który wam przytoczę może wam się wydawać taki trochę nijaki, taki trochę zagubiony, trochę leniwy albo po prostu marnujący wakacje. Nic bardziej mylnego! Albowiem to właśnie ci studenci korzystają z wakacji w pełni spędzając je dokładnie tak jak im się podoba. Zwiedzają nowe ekscytujące miejsca i skupiają się na sobie. Organizują sobie (i czasami innym) czas, a przede wszystkim robią to, co jest głównym celem naszej upragnionej przerwy – ODPOCZYWAJĄ. Te osoby bardzo wysoko cenią sobie swój własny czas i zamierzają go wykorzystać w pełni tak, jak im się żywnie podoba.  

Kinga, studentka po 1 roku ~ Lubię spędzać mój czas produktywnie, ciągle potrzebuje coś robić. Czy to nowa książka, czy grill ze znajomymi, czy organizowanie corocznego festiwalu zwieńczającego wakacje w moim mieście, Dębicy. Jak widać- nie nudzę się! Nie wiem, kiedy minęło już tyle czasu od ostatniego egzaminu w sesji. Ten chwilowy reset i zatrzymanie się było dokładnie tym, czego potrzebowałam. 

Marcelina, studentka po 2 roku ~ Moje wakacje spędzam pomiędzy Wrocławiem a resztą świata. Będąc za granicą, raczej zamieniam się w rannego ptaszka, aby mieć jak najwięcej czasu na zwiedzanie, raczej wypoczywam pomiędzy wyjazdami. Lubię odwiedzać nowe miejsca, więc kiedy wracam, może nie jestem wypoczęta, ale szczęśliwa. Odhaczam po kolei zabytki, delektuję się regionalną kuchnią i tworzę najwspanialsze wspomnienia. Kiedy już wracam z wyjazdu, nie wstaję aż tak rano, potem obrabiam zdjęcia z wyjazdu, skupiam się na sobie i spotykam się ze znajomymi, aby nadrobić ten czas, kiedy się nie widzieliśmy.  

Studenci bardzo lubią narzekać, jacy to oni nie są starzy i jak to ich nie bolą plecy, a jednak jak widać, warto być tym młodym dorosłym i próbować życia. Czy to na miejscu, czy to za granicą, możliwości kończą się dokładnie tam, gdzie kończy się nasza chęć do działania Bądźmy dumni z tego jak wykorzystujemy swój czas, czy to na odhaczaniu kolejnych miejsc na mapie, a może zdobywaniu kolejnych leveli w nowym RPGu. A jeśli tęskni wam się do tej wyimaginowej i wyidealizowanej młodości pomyślcie sobie, że licealiści idą siedzieć za ławką na Wiedzy o Społeczeństwie calutki miesiąc przed nami, a my w tym czasie kulturalnie i społecznie idziemy na Zaprzegubie. 😉 

Autorstwa Julii Giec